Leczenie stulejki i krótkiego wędzidełka

Dr Janusz Zajda: Wśród drobnych zabiegów urologicznych, prócz wazektomii, można wyróżnić te dotyczące stulejki i wędzidełka. Odnosi się to młodych mężczyzn, którzy mają kłopoty z odprowadzeniem napletka, albo zbyt krótkim wędzidełkiem. Także u starszych panów w wyniku procesów zapalnych. Najczęściej są to osoby chore na cukrzycę.

Nie wiadomo dlaczego, ale dosyć często się zdarza patologia zapalna tej okolicy u osób chorych na cukrzycę. Każdy z tych zabiegów ma na celu doprowadzenie do możliwości odprowadzenia napletka, aby można było dbać o higienę. Zabiegi mogą być mniej lub bardziej radykalne. W grę wchodzi całkowite usunięcie napletka, albo tylko częściowe. Ja preferuję podłużne nacięcie, które daje dobry efekt funkcjonalny i kosmetyczny pozostawiając napletek. Odnośnie wędzidełka to tak, jak mamy wędzidełko pod językiem, takie samo wędzidełko jest u dołu napletka. Jeżeli jest zbyt krótkie, to oczywiście utrudnia odprowadzenie napletka i współżycie seksualne. Zabieg polega na przecięciu w znieczuleniu miejscowym. Nie jest on bolesny, a bardzo skuteczny i satysfakcjonujący.

Pacjenci mający nieco zwężony napletek często twierdzą, że mają stulejkę. Z medycznego punktu widzenia stulejka jest wtedy, kiedy nie można odprowadzić napletka. Bez względu na to czy w czasie wzwodu czy nie, ale nie można odprowadzić napletka i koniec. Natomiast jeżeli można odprowadzić napletek to nie jest stulejka. To może być zwężenie napletka i niekonieczna jest operacja, ponieważ zwłaszcza u młodych panów można ten napletek rozciągnąć na tyle, żeby nie wymagało to interwencji chirurgicznej. Natomiast jeżeli napletka nie można zsunąć to wówczas należy go naciąć lub usunąć. No ja mam oczywiście trochę mieszane uczucia dlatego, że pokazują się doniesienia, które zalecają wykonywanie tego zabiegu. Ja natomiast uważam, że matka natura wymyśliła to i miała jakiś swój zamysł. Oczywiście jeżeli nie ma możliwości dbania o higienę, no to usunięcie napletka rzeczywiście ułatwia jej utrzymanie. I tutaj ten cały kontekst religijno-narodowy ma swoje znaczenie. Natomiast u osoby zdrowej, dbającej normalnie o higienę nie widzę takiej potrzeby żeby to robić profilaktycznie. Chyba, że ktoś jest osobą, która nie wie, nie rozumie, że trzeba dbać o higienę.  

Słowem, powinno się to robić, gdy są wskazania medyczne, czyli nie można zsunąć napletka. Nie można dbać o higienę, albo nie można współżyć. Są przecież takie sytuacje, że nie można zsunąć napletka w czasie wzwodu. Jest to niemożliwe. Wówczas również można to naciąć, wykonać plastykę lub usunąć. Są różne metody techniczne, które to umożliwiają.

Wypada powiedzieć również kilka słów o rozciąganiu napletka. Z medycznego punktu widzenia do 3-5 roku życia stulejka jest jakby fizjologiczna. Dopiero młodzi chłopcy, którzy zaczynają się interesować swoimi genitaliami, albo zaczynają uprawiać samogwałt naciągają napletek, rozciągają go w sposób naturalny doprowadzając do tego, że on staje się szerszy i wszystko działa normalnie. Napletek można oczywiście również rozciągać w sposób przemyślany. Mając na celu taki zamiar. Skoro można rozciągnąć uszy do ramion to można i napletek rozciągnąć delikatnie, stopniowo, systematycznie.

Jak wiadomo nie można popadać w jakieś skrajności. Można stosować maści ze sterydami po to, żeby nie dochodziło do zmian zapalnych w trakcie ściągania napletka.  Jeżeli zrobi się to zbyt brutalnie i dojdzie do pęknięć skóry, to wówczas takie pęknięcie to jest blizna i wtedy dopiero dochodzi  do stulejki. To się niestety zdarza, jeżeli u małych dzieci naciąga się ten napletek w sposób taki niefizjologiczny doprowadzając do pęknięć i powstania prawdziwej stulejki.