Badanie przepływu FLOW, zaleganie po mikcji

Jak wygląda badanie FLOW?

Dr Janusz Zajda: Najpierw pacjent oddaje mocz do specjalnego naczynia. Następnie, za pomocą odpowiedniej aparatury, sprawdza się czy pęcherz został opróżniony lub ile uryny w nim pozostało. Kształt obrazującej to krzywej jest bardzo charakterystyczny.

U młodego, zdrowego człowieka jest to odwrócona litera „U”. Natomiast im większa pojawia się przeszkoda podczas oddawania moczu, tym to „U” się jakby wydłuża. Jeżeli ktoś stara się przyspieszyć strumień moczu, to zachodzi wtedy tak zwane wspomaganie tłocznią brzuszną. Mięśnie są napinane, a przepływ staje się falujący. Podczas tego badania można również rozpoznać zwężeni cewki moczowej. Wtedy zapis wygląda jak tzw. „zęby piły”. W wyniku napięcia mięśni pacjent może oddać mocz, a w trakcie ich rozluźniania nie udaje mu się to. Ponowne napięcie znów kończy się powodzeniem.

Badanie FLOW pozwala oszacować szereg parametrów liczbowych. Określa się na przykład maksymalny oraz średni przepływ. Taką konkretną wartością graniczną jest 10 mililitrów na sekundę. Jeżeli ktoś ma strumień moczu mniejszy niż 10 mililitrów na sekundę oraz zaleganie w pęcherzu, mamy do czynienia z ewidentną patologią. Gdy jest to 15 mililitrów i więcej, bez zalegania, to jest w porządku. Odnośnie oceny zalegania moczu opinie są różne. Dosyć łatwo jest się tutaj pomylić. Pacjenci zazwyczaj bardzo przejmują się takim badaniem. W związku z tym strasznie wstrzymują oddawanie moczu. Pęcherz jest wtedy patologicznie rozciągnięty. Normalnie mieści 350-400 mililitrów, a pacjent przychodzi do gabinetu i ma w pęcherzu 650 mililitrów. Maksymalnie rozciągnięty pęcherz wolniej się kurczy i wtedy występuje zaleganie. Jeżeli ktoś o tym nie wie, może wyciągnąć błędne wnioski. To nie jest patologia. W takiej sytuacji prosi się pacjenta o powtórne oddanie moczu. Za drugim razem udaje mu się opróżnić pęcherz do końca. W praktyce możemy też spotkać się z problemem innego rodzaju. Pacjent zapytany o to, czy chce skorzystać z toalety by oddać mocz odpowiada twierdząco, bo wypił przecież 1,5 litra płynów. Dodaje, że to dużo i już więcej nie jest w stanie przyswoić. Po czym idzie do ubikacji gdzie oddaje 50 czy 80 mililitrów moczu, co jest niemiarodajne. Przy takiej małej ilości ten zapis będzie nieprawidłowy.